Zasady są proste: W tym samym czasie, na podstawie tych samych opisów, piszemy listy - przez 24 godziny bez przerwy. Każdy list jest ważny, dlatego każdy list liczymy. I wysyłamy. Taka fala musi działać!
Maraton Pisania Listów wymyśliło warszawskie środowisko Amnesty w 2001 roku. Z okazji Dnia Praw Człowieka (10 grudnia) chcieliśmy zjednoczyć całą organizację wokół najbardziej tradycyjnej dla Amnesty International formy protestu: pisania listów. To wydarzenie, w którym ręcznie pisane, indywidualne dowody niezgody na łamanie praw człowieka są najważniejsze.
Godziny Maratonu, zwłaszcza te nocne, kiedy koncentrując się na ludzkich historiach walczymy ze zmęczeniem, są dla wielu z nas jednymi z najmocniejszych amnestyjnych wspomnień. Z każdym rokiem rośnie liczba osób, które decydują się na spędzenie w taki sposób jednego z grudniowych weekendów. Rośnie więc ilość listów - podczas ostatniej edycji na świecie napisaliśmy około 160 tysięcy listów w 35 krajach, w tym 41 864 w Polsce.
Pisało z nami wiele znanych osób, w tym byłych więźniów sumienia. "Dowody solidarności z prześladowanymi są cały czas potrzebne. W rozmaitych miejscach na ziemi władze łamią prawa człowieka. Czuję się zobowiązany protestować zawsze, gdy o takich przypadkach się dowiem. To nieprawda, że mój jeden głos nic nie znaczy. Razem z tysiącami innych jest słyszalny." - napisał Jacek Kuroń przed Maratonem w 2003 roku, podczas którego domagał się uwolnienia tybetańskiego mnicha. W zeszłym roku wokalistka Ewelina Flinta pisała w obronie "dziewczyny z al-Qatif", skazanej w Arabii Saudyjskiej na chłostę za przebywanie z obcymi mężczyznami, choć w istocie została porwana i zgwałcona. Nie minął tydzień, kiedy nadeszła wiadomość o jej ułaskawieniu. W styczniu doszła do nas kolejna dobra wiadomość: Jelveh Javaheri, irańska dziennikarka i obrończyni praw kobiet z organizacji Kampania na Rzecz Równości, została wypuszczona z aresztu. Władze, które zatrzymały ją pod zarzutem "propagandy antysystemowej" i powodowania zamieszania wśród opinii publicznej" jednak zdecydowały się nie wytaczać jej procesu.
Tego roku Maraton przypada trzy dni po 60-tej rocznicy uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. To też okazja, żeby ją jeszcze raz przeczytać i zwrócić uwagę na prawa, którymi Amnesty do tej pory rzadko się zajmowała - np. prawo do mieszkania. Stąd będziemy pisać listy między innymi w obronie Grupy 78 z Kambodży - osób, które osiedliły się w centrum miasta, a teraz władze chcą wysiedlić ich na dalekie peryferia z odszkodowaniem uniemożliwiającym przeżycie. Wszystkie historie osób, których bronimy swoimi listami w tym roku, a także miejsca, gdzie organizujemy w tym roku Maraton Pisania Listów znajdują się na stronie maraton.blox.pl.
Bądźmy razem 13-14 grudnia! Do zobaczenia na Maratonie!